Napisano 16 Październik 2018. Zona chce odejsc po 20 latach Witam, mam 43 lata. Moja zona zdecydowala sie zakonczyc nasze malzenstwo. Ma 40 lat. Mysle ze czuje ze to jej ostatnia chwila zeby zrobic cos dla siebie, zmienic zycie. Mowi ze nigdy nie umielismy rozmawiac ze soba, ze problem zamiatalismy pod dywan, ze nigdy nie mogla na mnie liczyc
gajaMember Tematów: 2Odp.: 8Bywalec co mam zrobić by mój kochany chciał sie ze mną ożenić kochamy sie ale on niechce żlubu. etaMember Tematów: 49Odp.: 1449Maniak nic, a czemu nie chce? TwisterParticipant Tematów: 3Odp.: 224Zapaleniec Najpierw dowiedz sie o powod dlaczego nie chce slubu. Kolejna sprawa to nawet jezeli powod wyda sie glupi, nie naciskaj. Spraw zeby sam tego chcial. wzbudz w nim zazdrosc, badz bardziej niedostepna, poigraj z jego zmyslami, pobawi sie nimi, rozgrzej i zostaw. Za jakis czas sam Ci to zaproponuje. kajdaaaMember Tematów: 21Odp.: 1680Maniak Nic na siłę. To jest decyzja, która zmieni Twoje i Jego życie. Musi być podjęta przez dwie osoby a nie jedną a tym bardziej nie pod wpływem nacisku. WarnGirlMember Tematów: 50Odp.: 4672Guru Jeżli nie chce żlubu,to nie zmusisz jeżli będziesz chciała na siłę go przekonać do tego,to tym bardziej nie będzie chciał się go o rozmowe na ten temat,może ma jakies swoje,ważne powody,dla których nie chce podejmowac tak waznego to do niczego nie zmuszać,wszak żlub to nie wszystko 😉 Po cholere Ci żlub skoro i tak się kochacie? ROO10Member Tematów: 0Odp.: 9Początkujący pewnie ciotki ją naciskają 😉 złap go na dziecko. A tak poważnie – ile macie lat i dlaczego Ci się tak spieszy. To, że teraz się kochacie i jest cukierkowo nie oznacza, że zawsze tak będzie. Nie rozumiem pożpiechu niektórych ludzi do żlubu. MonikaMember Tematów: 29Odp.: 974Maniak zgadzam sie z ForceRekon,po co sie tak spieszyc…ja sie pospieszylam,a teraz wiem,ze trzeba bylo zaczekac ❗ CzersiMember Tematów: 13Odp.: 741Zasłużony Ja nie wiem jak mozna byc z chłopakiem,który otwarcie mowi,ze nie chce slubu? 😯 Rozumiem,ze niektórym slub jest niepotrzebny(sa niewierzacy itd.),ale przeciez wtedy nie powinno im to robic zadnej chłopak jest ateista,ale w naszym zwiazku to on czesciej mowi o slubie 😀 Albo gadanie w stylu „kochamy sie,wiec po co nam slub?”.Skoro tak bardzo sie kochacie to slub przeciez nic nie mezczyni chyba jeszcze nie dorosli i po prostu boja sie jak teraz im sie nie spodoba to po prostu pakuja manatki i sa jesli dwie osoby nie chca slubu to jesli jedna chce,a druga nie to juz jest duzy problem. WarnGirlMember Tematów: 50Odp.: 4672Guru Niektórzy ludzie po prostu uważają,że skoro slub nic nie zmieni to po co robić to cale ludzie sie kochają to bez względu na to czy będą miec papierek czy nie i tak będą ze często małżeństwo wynika też z chęci „życia po bożemu”,ale jesli partner nie odczówa takiej potrzeby to po co naciskać i szczebiotać mu nad uchem o slubie?jak dla mnie to powinna być wspólna decyzja a nie przekonywanie partnera do bo czy partner będzie szczęsliwy w małżeństwie do którego został przekonany? Lepiej później niż wczeżniej, bo jak się pospieszysz i go zmusisz to potem obróci się przeciw Tobie. @WarnGirl wrote: Jesli ludzie sie kochają to bez względu na to czy będą miec papierek czy nie i tak będą ze sobą. wiesz dla niektórych żlub to nie tylko papierek, pewnie nie wiesz. btw. „odczuwa” pisze się przez u otwarte WarnGirlMember Tematów: 50Odp.: 4672Guru Dla jednych nie,dla innych tak. A co do błędu…no cóż-dysortografia,pewnie nie wiesz 😛 JoziaMember Tematów: 19Odp.: 1181Maniak @WarnGirl wrote: A co do błędu…no cóż-dysortografia,pewnie nie wiesz 😛 hahaha dysortografia, to nie to samo co tępota! Dysortografia charakteryzuje się większą liczbą objawów, których u ciebie nie zauważyłam, więc nie broń się na siłe, tylko przyznaj do błędu.
Jak prosiłem, oto kilka przykładów jej zachowania: Komentarze na temat mojego wyglądu, rzeczy takie jak “Hey beautifull” lub “Nice ass” Niechciany kontakt fizyczny, rzeczy takie jak dotykanie mojej nogi, dociskanie się do mnie ; Co próbowałem do tej pory (w porządku chronologicznym): Wyraźnie mówić o moim braku

Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 06:06 Zacznę od tego, ze tamten chłopak to debil, idiota, egoista itd. Jak ja przekonać? Myślę, że nie powinieneś wcale jej przekonywać, tylko po prostu być przy niej. Troszczyć się o nią, być dla niej przyjacielem. A wtedy ona sama zobaczy, że jesteś w porządku. Tylko pamiętaj - nie przekonuj jej, a po prostu bądź przy niej! Powodzenia:) zgadzam się z tym powyżej :) xD Defaull odpowiedział(a) o 06:50 ja również to świetna rada ;> erill odpowiedział(a) o 19:09 Moim zdaniem to ona boi się kolejnego takiego "incydenta". Nie chce , aby jej kolejny chłopak tak z nią postąpił. Bo po co jej taki , który będzie chciał tylko seksu.? Ale wiem , że Ty chcesz , aby była szczęśliwa. Więc jej to powiedz.;)! Tak... powiedz , że nie zniżysz się do tego poziomu co jej były i , że nie chcesz z nią być tylko dlatego , że chcesz z nią iść do łóżka... Tylko chcesz z nią być bo.. np. jest piękna , wyjątkowa , jedyna w swoim rodzaju...mów , że chcesz jej szczęścia i , że zrobisz wszystko co chce , bo Ci na niej zależy.;] erill odpowiedział(a) o 19:10 Jak wyżej dziewczyny pisały , racja nie przekonuj jej...niech sama się zorientuje , cze jest gotowa... Może jak jej to wyznasz to zgodzi się.? Ale nie nalegaj , bo ona została zraniona więc tak szybko się nie zgodzi,. Uważasz, że ktoś się myli? lub

  1. ዒаնοп брασуφևр
    1. Нтецագе октайаգу
    2. Зезэχаձих ևщե ቫуዴ трու
  2. Еփሡղ ебун ուηխскуջу
  3. Тαхոμюч адичըμ
Odpowiedzi. odpowiedział (a) 13.10.2013 o 17:41. może udowodnij jej aby widziała w tobie kogoś zaufanego jak przyjaciela.. pozwól jej traktować cię jak przyjaciela i bądź jej przyjacielem. nic na razie nie wspominaj o uczuciach których ją darzysz bo się jeszcze bardziej sparzy i odsunie od ciebie. udawaj jakby się wcześniej nic zapytał(a) o 20:06 JAK PRZEKONAĆ DZIEWCZYNE ŻE JEST ŁADNA? Moja koleżanka ma bardzo niską samoocene dot. wygladu ...moze ktos cos poradzic jak ja dowartosciowac? To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź PowiedZ zeby nie byla taka skromna.. specjalnie tak pewnie mowi zeby ja ktos komplementowal . Nwm, rob co chcesz xd Odpowiedzi Człowieku .. kobiety nie przekonasz. blocked odpowiedział(a) o 20:06 jej w łeb jak powie ze brzydka jest blocked odpowiedział(a) o 20:07 nieeeee kazdy facet tak robi, i wychodzi na jakiegos nudnego podlizywacza Uważasz, że ktoś się myli? lub JAk namówić rodziców żeby puścili mnie do miasta? 2010-12-26 19:07:21; Czy ona wyprowadzila sie do innego miasta zeby nie patrzec na kolezanki ktore podrywalem? 2012-02-07 20:40:13; jak namówić rodziców żeby mnie puścili na zukupy do miasta? 2011-02-14 20:48:30; Jak mam przekonać rodziców żeby puścili mnie na koncert ? 2013-02-09
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2015-12-26 22:26:57 kejano1000 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-26 Posty: 5 Temat: Probelm ze mna czy z dziewczyna? Witam, jestem z dziewczyna ponad dwa lata i nie czuje jej po 22-27 lat. Dziewczyna pracuje i studiuje, ja juz mam studia za soba. Jestem osoba pomocna, zawsze staralem sie wspierac swoja dziewczyne i pomoc jej sie rozwijac. Niestety u mnie w rodzinie bardzo kiepska sytuacja zdrowotna, bardzo blika mi osoba jest po mocnym udarze. Moge smialo powiedziec ze spokoj w mojej rodzinie minal. Czuje ze to wszystko mnie przerasta. Do tego mam bardzo duzo pracy z ktorej po prostu nie moge zrezygnowac. Taka sytuacje mam juz kilka miesiecy, niestety nie czuje wogole wsparcia od mojej dziewczyny. Probowalem z nia rozmawiac, przestalem tez jej pomagac jak kiedys ze wzgledu na to ze teraz nie mam czasu. Nie rozdwoje sie. Dziewczyna ciagle powtarza mi ze ma duzo pracy, duzo nauki i wogole nie pomagam jej juz w niczym. Pomagalem we wszystkim w czym moglem, a teraz jak ja potrzebuje wsparcia to ona wogole tego nie widzi dla niej liczy sie kariera i ksztalcenie sie. Niestety pare dni temu napisala mi smsa ze chyba mnie zostawi bo nie czuje juz wsparcia ode mnie. To mnie juz dobilo niestety. Co mam zrobic.... stralem sie jak moglem a gdy sam potrzebuje jakiegos wsparcia to wogole tego nie mam. Czy cos ze mna jest nie tak? zawsze sobie dawalem rade niestety teraz to wszystko strasznie mnie oslabilo. Slysze tylko od niej slowa " ja mam duzo pracy, mam studia,w pracy mam problemy i wszedzie problemy. A ja? Teraz potrzebuje zrozumienia i wsparcia ktorego nie dostaje Dziewczyny kobieta tez powinna mnie wspierac w bardzo ciezkich dla mnie sprawach? Czy to jakas oznaka mojej slabosci ze przestalem sobie radzic? Pozdrawiam i prosze o jakas rade. Nie stane przed takim wyborem jak, rodzina albo dziewczyna. 2 Odpowiedź przez agusia587 2015-12-26 22:35:57 Ostatnio edytowany przez agusia587 (2015-12-26 22:37:35) agusia587 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Witch :) Zarejestrowany: 2015-10-22 Posty: 1,033 Wiek: 31 Odp: Probelm ze mna czy z dziewczyna? Niestety, masz również powinna wspierać zawsze powinno działać w obie strony, też masz prawo do że jesteś facetem nie znaczy, iż zawsze musisz być zdany tylko na siebie. By być kochanym, trzeba dać się coś, czego nie osiągnie się jedynie wyglądem . 3 Odpowiedź przez kejano1000 2015-12-26 23:12:10 kejano1000 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-26 Posty: 5 Odp: Probelm ze mna czy z dziewczyna?A czyli jestem w dupie. Dziewczyna nie nie chce nawet przyjechac do mnie na kawe bo ma duzo nauki i pracy, ciagle zmeczona, tak jak by ona byla tylko w centrum. Zaczela sie ostatnio odzywac do mnie tylko wtedy jak cos potrzebuje ode mnie. TO co ja mam zrobic teraz. Przeciez zwiazek mi sie sypnie albo juz go nie ma. Ona chyba tego nie rozumie, nigdy nie musiala mnie wspierac bo zawsze sobie dawalem rade. A teraz mam krzyzys to planuje mnie zostawic. 4 Odpowiedź przez agusia587 2015-12-26 23:17:53 agusia587 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Witch :) Zarejestrowany: 2015-10-22 Posty: 1,033 Wiek: 31 Odp: Probelm ze mna czy z dziewczyna? Ona przywykła do tego, że zawsze miała wsparcie z Twojej strony, zawsze dawałeś sobie radę sam. Jeśli wprost nie rozmawiałeś z Nią na ten temat, to mogła tego nie dostrzec (jednak to nie wróży nic dobrego). To poważny problem, jeśli zawsze tak było, to zwyczajnie mogła jeszcze do tego nie dojrzeć. By być kochanym, trzeba dać się coś, czego nie osiągnie się jedynie wyglądem . 5 Odpowiedź przez Kris93 2015-12-26 23:21:37 Kris93 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-24 Posty: 79 Wiek: 22 Odp: Probelm ze mna czy z dziewczyna? W związku obie strony powinni się wzajemnie wspierać, szanować. Każdy ma swoim życiu gorsze i lepsze chwile i ona powinna z tego zdawać sobie sprawę. Porozmawiaj z nią że nie tylko ona potrzebuje wsparcia ale również i ty, może dojdziecie do jakiegoś wspólnego ładu. Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie. 6 Odpowiedź przez kejano1000 2015-12-26 23:37:03 kejano1000 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-26 Posty: 5 Odp: Probelm ze mna czy z dziewczyna?Probowalem z nia porozmawiac duzo razy, nic to nie dawalo. Zawsze rozmowa konczyla sie tym, ze ona ma duzo pracy, ma studia. I to ze wszystko sie ulozy z czasem. Ale sie nie uklada skoro chce mnie zostawic. Ona po prostu tego nie kapuje. Wydaje mi sie ze kariera jest dla niej wazniejsza niz ze teraz wogole nie jestem jej potrzebny. To po co jej ja... Czuje jakbym bym tylko byl po to zeby jej pomoc, a jak sie skoncze to pojdzie do kogos innego. Na co mi taka parnterka, to chyba lepiej juz zostac singlem. 7 Odpowiedź przez agusia587 2015-12-26 23:38:52 agusia587 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Witch :) Zarejestrowany: 2015-10-22 Posty: 1,033 Wiek: 31 Odp: Probelm ze mna czy z dziewczyna? Masz racje, tak to wygląda. Przykro mi ... By być kochanym, trzeba dać się coś, czego nie osiągnie się jedynie wyglądem . 8 Odpowiedź przez kejano1000 2015-12-26 23:47:05 kejano1000 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-26 Posty: 5 Odp: Probelm ze mna czy z dziewczyna?Dobra to dzieki dziewczyny, pozostaje mi miec wyjebane juz na to i czekac az mnie zostawi. Jej strata widocznie kochala mnie tylko w slowach. Jak mi sie wszystko ulozy to moze znajde powazna partnerka, albo zostane sam i bedzie git 9 Odpowiedź przez Kris93 2015-12-26 23:49:35 Kris93 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-24 Posty: 79 Wiek: 22 Odp: Probelm ze mna czy z dziewczyna? W takim układzie wyłóż karty na stół tzn. powiedz jej że wszystko nie może kręcić się tylko wokół niej daj jej do wyboru kariera lub ty." Z każdej sytuacji idzie wyjść tylko trzeba chcieć." Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie. 10 Odpowiedź przez Artis1988 2015-12-26 23:50:34 Artis1988 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-26 Posty: 5 Wiek: 27 Odp: Probelm ze mna czy z dziewczyna?Jestem nowy i też mam problemy z żoną ale mniejsza z tym. Też potrzebuję uczucia od kobiety tak jak ty . Widzę że tak jak mówisz wszystko inne ważniejsze dla niej niż wasz związek. Ona moze być zmęczona , zapracowana i nie mieć czasu za to ty musisz być "supermenem". Odporny na wszystko i mieć czas na wszystko , potrafić rozwiązać każdy problem. Wsparcie jest ważne w obie strony jeśli tego nie ma to związek umiera tak jak u ciebie. Moim zdaniem nie jest wata ciebie bo nie potrafi docenić tego co ma. 11 Odpowiedź przez agusia587 2015-12-26 23:55:01 Ostatnio edytowany przez agusia587 (2015-12-27 00:01:46) agusia587 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Witch :) Zarejestrowany: 2015-10-22 Posty: 1,033 Wiek: 31 Odp: Probelm ze mna czy z dziewczyna? Artis1988, Ty masz o tyle gorzej, że to Twoja żona. Autor ma odrobinę łatwiej, choć obu wam ... By być kochanym, trzeba dać się coś, czego nie osiągnie się jedynie wyglądem . 12 Odpowiedź przez Artis1988 2015-12-26 23:59:15 Artis1988 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-26 Posty: 5 Wiek: 27 Odp: Probelm ze mna czy z dziewczyna?Rozumiem go bardziej niż komuś się wydaje bo jestem w podobnej sytucji. Gdyby to była moja dziewczyna rezygnowałbym z takiego związku bo nie łączy ani ślub ani dziecko sprawa dosyć prosta. I jeszcze pisze że on jej nie wspiera HAMSTWO jak dla mnie . 13 Odpowiedź przez agusia587 2015-12-27 00:03:56 agusia587 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Witch :) Zarejestrowany: 2015-10-22 Posty: 1,033 Wiek: 31 Odp: Probelm ze mna czy z dziewczyna? Dokładnie. Gdy nie łączą kogoś ślub, dziecko, kredyty, to zawsze w pewnym stopniu jest łatwiej. Jednak, miłość rządzi swoimi prawami i zawsze boli. By być kochanym, trzeba dać się coś, czego nie osiągnie się jedynie wyglądem . 14 Odpowiedź przez Kris93 2015-12-27 00:04:35 Kris93 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-24 Posty: 79 Wiek: 22 Odp: Probelm ze mna czy z dziewczyna? Artis1988 napisał/a:I jeszcze pisze że on jej nie wspiera HAMSTWO jak dla mnie .Hamstwo to z jednej strony jest ale co zrobić jedni ludzie są tacy a inni nie. W dzisiejszym świecie trudno spotkać kogoś rozsądnego. Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie. 15 Odpowiedź przez Artis1988 2015-12-27 00:10:33 Artis1988 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-26 Posty: 5 Wiek: 27 Odp: Probelm ze mna czy z dziewczyna? Hamstwo to z jednej strony jest ale co zrobić jedni ludzie są tacy a inni nie. W dzisiejszym świecie trudno spotkać kogoś w życiu już dwa błędy bo się śpieszyłem i wybrałem byle kogo . Doradzam tak aby ktoś nie popełniał takich błędów jak ja bo nie ma co psuć sobie życia ewentualenie przyszłym dzieciom. 16 Odpowiedź przez kejano1000 2015-12-27 00:18:30 kejano1000 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-26 Posty: 5 Odp: Probelm ze mna czy z dziewczyna?Kiedys to ludzie trzymali sie swojego parntera na dobre i na zle, teraz jest bardzo ciezko takie cos zrobic. Lepiej zmienic partnera nic sie postarac. Kompletnie tego nie rozumiem, a moze nie nadazam juz za tym wszystkim. Nie mam dziecka, nie mam kredytow, ale ja kocham i zawsze bylem jak potrzebowala wsparcia. A po tym wszystkim uslyszec slowa " nie wspierasz juz mnie tak jak kiedys" to boli nawet facetow. Nie mam zamiaru sie uzalac nad soba, zrobilem co moglem. Ale jest mi smutno, bo nie rozumiem jak mozna tak robic. Gdybym mial kobiete ktora mi pomaga i wspiera, nigdy bym jej niezostawil gdyby miala jakies problemy. Bo wiem jak ciezko jest znalezc taka osobe, ktora potrafi pomagac bezinteresownie. Skoro nie ma czasu mnie wspierac, to chociaz mogla by poczekac, a nie zostawiac. Bo wiem ze wkoncu wszystko wroci do normy. Ale w tym zwiazku juz bedzie za pozno. 17 Odpowiedź przez Artis1988 2015-12-27 00:23:52 Artis1988 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-12-26 Posty: 5 Wiek: 27 Odp: Probelm ze mna czy z dziewczyna?Niestety taka jest rzeczywistość Gorzej gdy w związek dochodzi zdrada wtedy to boli jeszcze bardziej , ale można wybaczyć tylko nie tak szybko wiem cos na ten temat. Decyzja należy do ciebie ale sam wiesz że z tej" mąki nie bedzie chleba". Lepiej zakończyć kiedy jeszcze mało boli bo potem ciężko będzie się pozbierać. 18 Odpowiedź przez agusia587 2015-12-27 00:24:19 Ostatnio edytowany przez agusia587 (2015-12-27 00:25:28) agusia587 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Witch :) Zarejestrowany: 2015-10-22 Posty: 1,033 Wiek: 31 Odp: Probelm ze mna czy z dziewczyna? Kejano, masz racje, teraz wielu szybko jest internet, telefony, łatwo nawiązać nowe znajomości, więc po co się prawda, teraz jest chyba więcej singli niż kiedyś. Jesteś facetem twardo stąpającym po ziemi, to kiedyś zrozumie i pożałuje co straciła, a Ty jeszcze będziesz się z tego wszystkiego karma wraca. By być kochanym, trzeba dać się coś, czego nie osiągnie się jedynie wyglądem . Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Baba jest w moim wieku! Chcę mimo wszystko przekonać kuzunkę, żeby przyjechała do mnie. Proszę, pomóżcie! Nie mogę zaprosićć koleżanki z 2 powodów. 1. Nikt z mojej rodziny nigdy się na to nie zgodzi. 2. Koleżanka robi imprezę dla też innych dziewczyn.

Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 16:36 Nic na siłę. To najważniejsze. blocked odpowiedział(a) o 16:36 musisz się najpierw z nią zaprzyjaźnić zdobyć zaufanie i takie tam no wiesz Vieeri odpowiedział(a) o 16:36 blocked odpowiedział(a) o 16:36 Możesz ją poprosić. Jak nie chce, to nic nie poradzisz. Nikogo nie można zmusić do miłości... claudyna odpowiedział(a) o 16:38 Nic na siłę, pokaż jej, że Ci zależy, bądź sobą, zaskocz ją jakoś, lub coś ! Ona.♥ odpowiedział(a) o 16:38 Nic na siłę..I nie narzucaj jej się, o nie będzie cie załatwiaj sam, a nie przez znajomych, to wkurzające..Ja mam teraz taką sytuacje, że jest chłopak, który bardzo chciałby ze mnąchodzić, ale ja nic do niego nie czuje..W takiej sytuacji nie da sie nic zrobić, niema czarów..Przecież dziewczynie może podobać sie inny chłopak ! Pogadfaj z nia odprowadzaj do domu oczaruj ja potem zostancie przyajciolmi a potem . dalej jakos powinno samo pojsc ;] Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub

Karawaka moze byc zatem symbolem walki z zaraza luteranizmu, jak i znakiem ludzi, ktorzy licza, ze wojska hiszpanskie przyjda na pomoc reszcie Europy. Symbol przyszlego triumfu inkwizycji. Gospodarz wyjal ze skrzyni flaszke i dluga chwile obserwowal plomien swiecy odbijajacy sie w brazowym, metnym, pelnym babli szkle.
Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 15:34 zapewnij ją ,że nawet jak zerwiecie będziecie się przyjaźnić. Jeśli tak chce, to możesz to tylko uszanować i czekać aż zmieni zdanie. Pokaż jej , że będzie fajnie być razem, i że jak zerwiecie to nadal będziecie przyjaciółmi paula06 odpowiedział(a) o 15:35 Zapewnij ją ze jak zerwiecie ze sobą to będziecie nadal przyjaciółmi :) blocked odpowiedział(a) o 15:36 szczerze nie przekonuj bo możesz ją zranić moze uszanuj jej decyzje ona po prostu ma obawy ale słuszne poniewaz niewiem czy jak byście zerwali co z waszą przyjażnia? próbowałem ją przekonać ale ona ciągle trzyma się swojego zdania ;/ macie może jakieś inne pomysły? Ja też tak teraz mam, tylko że w moim przypadku jest tak, że ona jest moją przyjaciółką ale nie chce narazie być z nikim... Uważasz, że ktoś się myli? lub
Nie wiem, czy takie rozmowy będą dla Ciebie łatwe, ale musisz się z tym liczyć. Przede wszystkim bądź sobą i nie udawaj kogoś, kim nie jesteś. Bądź naturalna i swobodna i nie staraj się niczego przyspieszać. Pozdrawiam i życzę powodzenia! Mgr Irena Mielnik - Madej Psychologia , Kraków. 94 poziom zaufania. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2012-10-30 01:53:49 nikaa72 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-27 Posty: 6 Temat: zdradził ze mną dziewczynęMam przyjaciela, w którym jestem zadurzona od prawie roku, odkąd się znamy. On ma dziewczynę, którą poznał niedługo przede mną. Mnie to zauroczenie minęło (by) już dawno, gdyby nie sygnały jakie on wysyła, typu głaskanie po ręce, sugestie, że mu się podobam, parę razy powiedział, że jestem ładna. Jest między nami chemia, świetnie się dogadujemy i widzimy codziennie po parę razy (mieszkamy w akademiku). Kilka miesięcy temu piliśmy razem, to znaczy on wypił 5 piw. Potem wpakował mi się do łóżka i zaczął mnie miziać, włożył rękę pod stanik. Trwało to chyba z godzinę lub dwie. Ja oczywiście rozanielona, myślałam że zerwie z nią... A on stwierdził, że mu głupio i rozeszło się po kościach. Jeszcze potem wpadłam na jego i jego dziewczynę jak leżeli razem w łóżku. Bardzo to przeżyłam, czułam się upokorzona i zraniona. Chciałam się przez wakacje odkochać ale cóż, w piątek po imprezie sytuacja się powtórzyła. Dość sporo wypiliśmy i poszliśmy do mojego pokoju. Tym razem było więcej akcji, całowanie, przytulanie itp. Czułam się taka rozkochana i w ogóle, a teraz czuję się okropnie zawstydzona, bo znowu zwalił winę na alkohol i jeszcze dopytywał, czy spałam u niego (skłamałam, że nie), bo jego współlokator powiedział mu o tym. Dał do zrozumienia, że nie pamięta wszystkiego. Chyba boi się zaprosić dziewczynę, żeby on jej nie powiedział. Jestem uczuciowa i nie chcę być jego zabawką do macania, mimo, że go kocham. Za pierwszym razem miał wielkie wyrzuty sumienia, teraz nic o tym nie mówił. To mój najlepszy przyjaciel i cenię go jako osobę, nie chcę zrywać kontaktów. Zresztą to niemożliwe, bo mamy taką wspólną paczkę znajomych. Czuję, że jestem beznadziejna. 2 Odpowiedź przez Daga28 2012-10-30 02:01:37 Daga28 Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-12 Posty: 229 Odp: zdradził ze mną dziewczynęNo i sie powinnaś czuć beznadziejnie bo wiedząc ze ma dziewczyne dajesz sie mu obmacywać ,wiec jedną rzecz ze gdybyś ty była jego dziewczyną to Ciebie również by zdradzał,jak dla mnie to powinnaś wymazać sobie kolesia z głowy ,bo lubi tak pozatym na przyszłość powinnaś wiedzieć ze nie zabawia sie z chłopakami którzy ,są w mu na tobie zależało ,to by z nią zerwał i sprawa prosta,nie rozumiem Twojego problemu,on sie bawi ,a Ty przeżywasz,obudż sie chłopaki nie myślą tak często sercem to tylko my jesteśmy tak łatwo wierne i naiwne,dla nich to tylko kolejny łup .I nie tłumacz sie że to Twój przyjaciel fajny mi przyjaciel który nie ma szacunku do własnej koleżanki tylko ja na macanki po pijaku wykorzystuje. 3 Odpowiedź przez Szpileczka 2012-10-30 07:27:15 Szpileczka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-17 Posty: 564 Odp: zdradził ze mną dziewczynępopelnilas blad. uswiadom to sobie. dalas sie wykorzystac na wlasne zyczenie. potraktuj to jako zyciowa lekcje. przynajmniej dwa wnioski mozesz z tego wyciagnac. po pierwsze nie bierze sie za zajetego chlopaka a po drugie nie bierze sie za pijanego. 4 Odpowiedź przez rolikatka 2012-10-30 09:07:17 rolikatka O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-19 Posty: 62 Odp: zdradził ze mną dziewczynę @Z tego co zrozumiałam to on się za nią brał nie ona...Autorko tematu, czy Ty jesteś pewna, że taki z niego super kolega, czy to po prostu ta chemia nie pozwala zobaczyć Ci z jaką świnią masz do czynienia?W ogóle, to rozumiem, że jego dziewczyna trwa w nieświadomości, ale mam nadzieję, że to się zmieni, bo w tym momencie ona jest najbardziej oszukiwana. 5 Odpowiedź przez yoghurt007 2012-10-30 09:36:17 yoghurt007 net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-19 Posty: 4,556 Odp: zdradził ze mną dziewczynę Daga28 napisał/a:No i sie powinnaś czuć beznadziejnie bo wiedząc ze ma dziewczyne dajesz sie mu obmacywać .Nie jest jego sumieniem. On ma swoje. Raz - to jest błąd. Dwa razy to świadome działanie i alkohol jest tylko wymówką. Związku na zdradzie nie da się zbudować, a ty nikaa72 podchodzisz do tego bardzo emocjonalnie. Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens ! Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of... 6 Odpowiedź przez NiobeXXX 2012-10-30 11:15:02 Ostatnio edytowany przez NiobeXXX (2012-10-30 11:15:37) NiobeXXX Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: życie ciągle sprawia mi zawód Zarejestrowany: 2011-01-06 Posty: 1,162 Wiek: gdy urodził się Chrystus byłam w liceum Odp: zdradził ze mną dziewczynę Czy w tym akademiku nie ma lepszego towaru niż taka "szmatka"- nie wierze w alkohol, tylko w premedytacje- facet bawi sie tobą , czuje, że masz do niego słabość i już wiem, że z tobą moze sobie na prawie wszystko pozwolić. Gdyby był , jak utrzymuje za każdym razem był pijany, kiedy lądujecie w łózku , raczej mechanizmy "STOP" zawodziłyby a on kroczek po kroczku; najpierw macanko, za drugim razem całowanko i przytulanko, za trzecim razem coś wymysli ale do seksu nie dojdzie. I zawsze uniwersalna wymówka "pijany byłem przecież" a dobrze wie, co robił bo wiedział kiedy sie nalezy szmatke- macie wspólnych znajomych ale nie znaczy to, ze on musi być TWOIM znajomym. Powstaje. Jestem bardzo spokojny. Niechaj mijają miesiące i lata niczego mi już nie odbiorą, niczego już odebrać nie mogą. Tak bardzo jestem sam, tak niewyczekujący, iż mogę wyglądać bez Remarque 7 Odpowiedź przez Cyngli 2012-10-30 11:20:00 Cyngli Gość Netkobiet Odp: zdradził ze mną dziewczynęJak można dać się obmacywać facetowi, o którym się wie, że ma inną...?Dla mnie i facet, i autorka są pozbawieni kręgosłupa moralnego. 8 Odpowiedź przez nikaa72 2012-10-30 11:23:17 nikaa72 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-27 Posty: 6 Odp: zdradził ze mną dziewczynęTo nie ja jestem z jego laską i to nie ja inicjowałam kontakt, więc nie mam wyrzutów sumienia. Raczej byłam bierna i tylko zastopowałam go w pewnym momencie. Jego dziewczyna to jego sprawa. Ten pajac nic jej nie powie, bo się jej boi. Nie zaczepiam zajętych facetów, odkąd się dowiedziałam, że ma dziewczynę nawet nie próbowałam z nim kręcić. Nie chcę być tą drugą, wolałabym, żeby najpierw z nią zerwał. Naiwnie myślałam, że to wstęp do związku, czuję się wykorzystana. Niczego nie zwalam na alko, za to on ma świetną wymówkę. Znam trochę jego dziewczynę i jak dla mnie jest niezłą histeryczką, płacze, jak on nie idzie na zajęcia, obraża się, jak wychodzi bez niej i dzwoni do niego 15 razy kiedy on nie odbiera. Nawet jakby się dowiedziała, to pewnie nie zerwałaby z nim, bo strasznie go pilnuje. Ja jestem taką opcją B, bo wie, że on mi się podoba. Nie zrobiłam niczego z wyrachowania tylko z tego, co do niego czuję. Teraz kocham go i jeszcze bardziej cierpię niż przed tą imprezą. 9 Odpowiedź przez Cyngli 2012-10-30 11:35:16 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2012-10-30 11:38:03) Cyngli Gość Netkobiet Odp: zdradził ze mną dziewczynę Kochasz faceta, który zdradza swoją kobietę...?A gdybyś to Ty była na jej miejscu...Dziewczyna go pilnuje, bo najwyraźniej już się zdarzyły podobne sytuacje, jak ta z Twoim udziałem. Wcale jej się nie jest po prostu dupkiem, który próbuje wykorzystywać zakochane w nim kobiety, a one, jak kretynki mu na to pozwalają, broniąc się odwiecznym sloganem pt. ''ale ja go kocham...!''.Na Twoim miejscu nie ''jeździłabym'' po tamtej dziewczynie, że jest taka i owaka, bo choćby była wcieleniem anioła i cudem chodzącym, nigdy byś tego nie przyznała ze zwyczajnej zazdrości, bo ona jest z nim, a Ty to jeszcze raz. Po co chcesz w to włazić z brudnymi buciorami? 10 Odpowiedź przez adlernewman 2012-10-30 11:44:41 adlernewman Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-24 Posty: 3,264 Wiek: 36 Odp: zdradził ze mną dziewczynę I dobrze, Nikaa. W sumie nikt nie ucierpial. Jestes mloda-baw takiego kolege od paru lat. Widzialam 3 dziewczyny odchodzace od niego, a ja ciagle jestem kolezanka. Jak mnie zapytal czy chcialabym z nim byc, wybuchnelam smiechem. Swietny kolega, dobry seks ale zero potencjalu matrymonialnego. Przynajmniej portret mi namalowal Moj chlopak desperuje jak go widzi. "Co zrobimy z Andrisem?" jest pytaniem tygodnia. To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają Marcel ProustSorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury 11 Odpowiedź przez NiobeXXX 2012-10-30 20:42:19 NiobeXXX Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: życie ciągle sprawia mi zawód Zarejestrowany: 2011-01-06 Posty: 1,162 Wiek: gdy urodził się Chrystus byłam w liceum Odp: zdradził ze mną dziewczynę adlernewman napisał/a:I dobrze, Nikaa. W sumie nikt nie ucierpial. Jestes mloda-baw takiego kolege od paru lat. Widzialam 3 dziewczyny odchodzace od niego, a ja ciagle jestem kolezanka. Jak mnie zapytal czy chcialabym z nim byc, wybuchnelam smiechem. Swietny kolega, dobry seks ale zero potencjalu matrymonialnego. Przynajmniej portret mi namalowal Moj chlopak desperuje jak go widzi. "Co zrobimy z Andrisem?" jest pytaniem całość- ona GO KOCHA (ty byłaś wolna od miłości z tym kolegą) wiec taki układ jak twój w jej przypadku to tylko destrukcja własna ( jemu taka forma znajomosci może chodzi po głowie). Powstaje. Jestem bardzo spokojny. Niechaj mijają miesiące i lata niczego mi już nie odbiorą, niczego już odebrać nie mogą. Tak bardzo jestem sam, tak niewyczekujący, iż mogę wyglądać bez Remarque 12 Odpowiedź przez truskaweczka19 2012-10-31 01:49:03 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-10-31 01:52:21) truskaweczka19 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-21 Posty: 17,177 Wiek: 26 Odp: zdradził ze mną dziewczynę nikaa72 napisał/a:Mam przyjaciela, w którym jestem zadurzona od prawie roku, odkąd się znamy. On ma dziewczynę, którą poznał niedługo przede mną. Mnie to zauroczenie minęło (by) już dawno, gdyby nie sygnały jakie on wysyła, typu głaskanie po ręce, sugestie, że mu się podobam, parę razy powiedział, że jestem ładna. Jest między nami chemia, świetnie się dogadujemy i widzimy codziennie po parę razy (mieszkamy w akademiku). Kilka miesięcy temu piliśmy razem, to znaczy on wypił 5 piw. Potem wpakował mi się do łóżka i zaczął mnie miziać, włożył rękę pod stanik. Trwało to chyba z godzinę lub dwie. Ja oczywiście rozanielona, myślałam że zerwie z nią... A on stwierdził, że mu głupio i rozeszło się po kościach. Jeszcze potem wpadłam na jego i jego dziewczynę jak leżeli razem w łóżku. Bardzo to przeżyłam, czułam się upokorzona i zraniona. Chciałam się przez wakacje odkochać ale cóż, w piątek po imprezie sytuacja się powtórzyła. Dość sporo wypiliśmy i poszliśmy do mojego pokoju. Tym razem było więcej akcji, całowanie, przytulanie itp. Czułam się taka rozkochana i w ogóle, a teraz czuję się okropnie zawstydzona, bo znowu zwalił winę na alkohol i jeszcze dopytywał, czy spałam u niego (skłamałam, że nie), bo jego współlokator powiedział mu o tym. Dał do zrozumienia, że nie pamięta wszystkiego. Chyba boi się zaprosić dziewczynę, żeby on jej nie powiedział. Jestem uczuciowa i nie chcę być jego zabawką do macania, mimo, że go kocham. Za pierwszym razem miał wielkie wyrzuty sumienia, teraz nic o tym nie mówił. To mój najlepszy przyjaciel i cenię go jako osobę, nie chcę zrywać kontaktów. Zresztą to niemożliwe, bo mamy taką wspólną paczkę znajomych. Czuję, że jestem moim zdaniem lepiej zerwać kontakt, bo to dupa, a nie przyjaciel. Raz może i można popełnić błąd, ale on robi to drugi raz i jeszcze wszystko zwala na alkohol. Co to w ogóle za facet? Nie czuj się beznadziejna, co prawda nie rozumiem romansowania z zajętymi, ale grunt, to że chcesz coś z tym zrobić. Możesz już więcej tego błędu nie powtórzyć. Nie warto dziewczyno że teraz robisz z tej dziewczyny histeryczkę. No tak, bo on tylko biedny żuczek, a to ona zła kobieta go trzyma przy sobie niczym jak na elektrycznej smyczy, on nie może odejść, mimo że kocha Ciebie. Przepraszam za ironię, ale to co napisałaś tak mi brzmi. A to on jest winien nawet jeżeli ona jest harpią. Jest facetem bez jaj, zdrajcą. Nie bądź naiwna. "Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"Wisława Szymborska 13 Odpowiedź przez Szpileczka 2012-10-31 07:33:53 Szpileczka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-17 Posty: 564 Odp: zdradził ze mną dziewczynę@Z tego co zrozumiałam to on się za nią brał nie ona...w kazdym seksie czy pieszczotach oboje biora chyba ze jest to gwalt, a tu czegos takiego nie zapomnij o nim. wiem ze to trudne ale mozliwe. poboli i przestanie. to jest dupek. wykorzystuje twoje uczucia. wiem ze w tej chwili mozesz myslec ze to ten jedyny i ze nie bedziesz umiala pokochac innego. pokochasz. ty dla niego istniejesz tylko jak sobie wypije. czy naprawde chcesz miec takiego chlopaka dla ktorego na trzezwo nie istniejesz? i rzecz najwazniejsz on ma dziewczyne, a na czyims nieszczesciu szczescia nie zbudujesz. krzywdzicie ta dziewczyne oboje. podnies glowe i olej go. 14 Odpowiedź przez angella89 2012-10-31 15:05:24 angella89 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-11 Posty: 85 Odp: zdradził ze mną dziewczynę Powtórzę to co już tu dziewczyny napisały:Kochasz faceta, który zdradza i to samo mógłby by zrobić z Tobą. Dziecinnie zwala winę na alkohol i wykorzystuje fakt, że Ci się podoba. Nie wiem jak można kochać kogoś kto kłamie i wykorzystuje. Lepiej przejrzyj na też jesteś sama sobie winna, że dwa razy pozwoliłaś mu na macanie, wiedząc, że ma dziewczynę i , że po pierwszym razie z nią nie zerwał. Nic Ci nie obiecywał, więc... A Ty widząc jaki jest nie powinnaś już utrzymywać z nim bliższych relacji. 15 Odpowiedź przez nikaa72 2012-11-01 01:23:25 nikaa72 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-27 Posty: 6 Odp: zdradził ze mną dziewczynęDziękuję wam za odpowiedzi, przemyślałam temat i nie ryczę już w poduszkę... tak bardzo. Powtórzę tylko, że to on się za mnie 'brał' i to on jest zajęty, nie ja. Ja respektuję fakt , że jest w związku i w zasadzie przestałam o nim myśleć już wiele miesięcy temu. Tylko że przez jego zachowanie (głaskanie za rękę, sugestie, w końcu fizyczne zbliżenie), to wszystko gwałtownie odżyło. Myślałam że coś z tego będzie i nie mogłam mu się oprzeć. On nie jest jakimś Don Juanem, nie lata za babami, raczej ma kompleksy i nie wierzy w siebie. Myślałam, że drugiego razu nie będzie i byłam zaskoczona. Chciałam go nawet zapytać, co się dzieje, co zamierza zrobić z jego laską, wóz albo przewóz. Ja po pijaku może i jestem odważniejsza, ale trzymam się granic, nie rzucam się całować jakiegoś kumpla, nie zdradzam. Lubię sytuacje jasne i klarowne, a on nie może się nasza rozmowa 'po' była jak policzek, poczułam się zawstydzona i okłamana, a on dużo stracił w moich oczach. 16 Odpowiedź przez blanche neige 2012-11-01 13:07:32 blanche neige Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-01 Posty: 22 Odp: zdradził ze mną dziewczynę Dzien dobry,A tak wlasciwie to chcialabys by sie wydarzylo?Chacialbys by zostawil jego dziwczyne dla ciebie? Czy chcialbys byc w zwiazku z nim, w atmoswerze akademickiej, gdzie mieszka rowniez jego dziewczyna? czy chcialabys by przespal sie kilka razy z toba i kontynuowal szalencza ekscytujaca zabawe podsycona 17 Odpowiedź przez blanche neige 2012-11-01 13:15:44 blanche neige Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-01 Posty: 22 Odp: zdradził ze mną dziewczynę sory... nie skonczylampodsycona alkoholem?Czy obecnosc jego dziewczyny, nie ma dla ciebie znaczenia? Czy traktujesz "zakochanie sie" jako podchwycanie okazji gdy partner innej jest wolny chwilowo,tylko dlatego, ze ci sie podoba? Czy fakt, ze zaistnialo miedzy wami "cos" fizycznego, to jego inicjatywa? Czy mozesz traktowac siebie jako przedmiot do zabawy, bo ma sie takie wrazenie jak sie ciebie czyta, ze to nie ty chcialas czegos, ale ze to on sobie wzial " to cos", a tym czyms jestes ty... Dziwny jest twoj swiat mysli.... Uporzadkuj szybko logike mysli i nie tlumacz sobie wszystkiego tak jakbys ty byla obok, bo w tym co zaistnialo miedzy nim i toba, jestes bardzo obecna......z powazaniemblanche neige 18 Odpowiedź przez rebel 2012-11-01 15:34:35 rebel Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-05-30 Posty: 862 Wiek: młoda Odp: zdradził ze mną dziewczynę Nie obraź się, ale jest takie stare, a jakże prawdziwe powiedzenie: 'jak suka nie da, to i pies nie weźmie'.Ma dziewczynę, a przy tym koleżankę. Albo jedna albo druga. Ma chłopak wybór, a że gdyby chciał zostawic swoją dziewczynę, to juz dawno by to się, czy chcesz byc dla niego jedynie panią do towarzystwa gotową na każde jego jeszcze jedno, szanuj się, bo jeśli sama nie będziesz się szanowac, to nikt Ciebie szanował nie będzie. 19 Odpowiedź przez światełko1992 2012-11-01 16:57:39 światełko1992 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-01 Posty: 2 Odp: zdradził ze mną dziewczynęMiałam podobną sytuacje (tylko że on nie miał dziewczyny). Myślałam że mu na mnie zależy... ale się pomyliłam. Były przytulanki, kilka razy spałam z nim w jednym łóżku. Lecz do seksu nie doszło. Aż nie wytrzymałam i spytałam wprost czego on ode mnie chce. Odpowiedz była krótka: "NIC".Pewnie myślisz że jest tobą zauroczony. Musze Ci powiedzieć że się mylisz. Pozwalasz mu się obmacywać to czemu ma nie skorzystać? W końcu to facet. A poza tym naprawdę chciałabyś mieć takiego chłopaka? Który ma dziewczynę a dobiera się do innej. To facet nie wart twoich uczuć. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Najlepsza odpowiedź . Po prostu odejdź i idź naprzód. To wtedy młode kobiety, takie jak Ty, muszą nauczyć się manier i samokontroli. W przyszłości spotkasz wielu miłych mężczyzn, niektórzy z nich będą bogatsi od innych, przystojniejsi, mądrzejsi itd., Ale zostaną zabrani i nie chcesz być jedną z tych kobiet, które rozbijają rodzinę innej kobiety tylko dlatego, że „Ty
Witam, Jestem 22 letnim facetem ktory zna realia zycia, wiem jak ludzie nie cierpia kogos kto realizuje swoje cele mimo przeszkod i poznaje szanse gdy jest obok gdy sami nie potrafia tego zobaczyc zaslepieni wygodna biernoscia. Oczywiście sam kiedyś byłem podobny, bierny, nieswiadomy to nic zlego pod warunkiem, ze Ci to pasuje.. mi przestalo. Oczywiscie chcialbym na samym poczatku zaznaczyc ze nie bylem swiety ani bez winy.. nie bylem jak tabula rasa wiec nie mam zamiaru definiowac siebie ani usprawiedliwac, nie chce sie wybielac wiem jaki bylem.. ale juz taki nie jestem. Bylem 2 lata z cudowna dziewczyna, z ta jedyna. Moge szczerze sie przyznac ze momentami tylko bylem dla niej dobry przez reszte czasu bylem kompletnym infantylnym chamem i dupkiem, ktory nigdy nie byl fair i mozna rzec ze trzymalem ja tak jak ptaka w "zlotej klatce", lecz ta klatka tak naprawde byla malutka klatka z olowiu. To jest zadziwiajace ze jak bylem dla niej taki zly, obojetny, ranilem ja w kazdy mozliwy sposob, swiadomie lub nie swiadomie to ona mnie kochala. Byla ze mna w najgorszych moich chwilach i mnie wspierala, oczywiscie mielismy tez te wspaniale chwile ktore mi sie codziennie snia. Sek w tym ze wkoncu sie rozstalismy. Mialem to gdzies na poczatku i tak przeciez tylko mnie denerwowala, a ja pisalem z innymi laskami, bo myslalem ze moge miec kazda. Nawet niewiecie jak sie mylilem. Po pewnym czasie, zaczelo do mnie docierac, jakim podlym czlowiekiem bylem i zastanawialo mnie to jak to sie moglo stac, jak moglem sie tak zmienic, w bezduszna osobe? Teraz minelo pare miesiecy czy juz pol roku jak nie jestesmy razem, nie wiem. Spotykalem sie z paroma dziewczynami ale z kazdym spotkaniem, z kazda kobieta zauwazalem ze to nie to. Ze stracilem swoja jedyna szanse na prawdziwa milosc, ze ona byla ta wlasnie jedyna. Dotarlo do mnie jak ja naprawde kocham, docenilem wkoncu jak ja stracilem. Postanowilem sie zmienic, zmienilem swoje zachowanie, postepowanie, zycie wywrocilem do gory nogami. Nauczylem sie szacunku, doceniania, bezinteresownej pomocy, wsparcia, nauczylem sie byc fair i byc sprawiedliwym. Poprostu przez te cierpienie wydoroslalem.. ale tego cierpienia mam juz dosc. Nie moge sobie przebaczyc jaki bylem i co stracilem, strasznie zaluje tego i wiem ze nadal ja kocham. Utrzymujemy jako taki kontakt. No i problem jest taki.. Czasami sie dogadujemy umiemy normalnie porozmawiac ale ona tez sie zmienila.. tylko nie tak jak ja. Szachownica sie odwrocila i teraz wiem jak ona sie czula. Stala sie zimna, rani mnie kazdym slowem, wyzywa, denerwuje sie bez powodu nie wazne co powiem. Ja ja szanuje i staram sie zachowac zimna krew i zrozumiec, ze ja tez taki bylem. Byly momenty po rozstaniu ze sie calowalismy, jakis seks, ale za kazdym razem jak juz czulem ze sie przyblizam do tej normalnosci i do tego celu.. ona sie dystansuje. Urywa kontakt, wyzywa, przeklada spotkania.. oboje jestesmy nie szczesliwi pamietam jaka ona byla szczesliwa jak bylismy razem, nigdy jej takiej nie widzialem. Dawalem jej prawdziwe szczescie, a ona mi.. tylko ja tego nie bylem swiadomy. Najlepsze jest to ze ona nadal cos do mnie czuje.. tak powiedziala. Wiec ja juz nie wiem co mam zrobic, czy sie poddac i przezyc zycie z wyrzutami sumienia? Tylko nie mowcie mi ze musze przejsc okres "zaloby" i wszystko bedzie dobrze, bo juz to mialem za soba. A nie jestem taka osoba ktora sie podda, poprostu nie chce wiecej cierpiec, nie ma dnia zebym o niej nie myslal ze zjebalem. Ona powiedziala ze moglaby do mnie wrocic od tak, tylko ze nie moze zapomniec tych zlych chwil, chociaz mi wybaczyla i przez to nie da rady wrocic. To ja na to jej mowie ok, rozumiem ale kazde zle wspomnienie jest 2x silniejsze od dobrego, wiec moze zrobmy wiecej tych dobrych chwil? Albo sprobujmy chociaz byc ze soba tydzien jako para zobaczymy co bedzie. A wtedy ona sie tylko dystansuje. Wiem ze czasami naciskam, ale ja poprostu nie wiem co mam zrobic.. przeciez nie cofne sie w czasie i nie spuszcze sobie solidnego manta i nie przemowie do rozumu. Nie mam zamiaru rowniez jej uwodzic, chce zeby to bylo szczere. Pomyslalem ze moze jakas wspolna terapia albo wizyta u hipnotyzera, nie mam pojecia. Poprostu chcialbym to naprawic i wiem ze nie zaslugiwala na takiego czlowieka jakim bylem.. zasluguje na kogos takiego jak obecny ja. Prosze powiedzcie mi, co mam zrobic zeby odzyskac jej zaufanie? Zeby odzyskac ja z powrotem, jak poradzic sobie z tym cierpieniem?
Dziewczyna która jest nieśmiała, będzie się do ciebie także uśmiechać, ale może szybko unikać wzroku, tak jak to było wspomniane w pierwszym punkcie. Zapewne wie, że uśmiechem może pokazać ci, że wpadłeś jej w oko. Ze względu na to, że jest ona nieśmiała, może jednak przestać się uśmiechać, gdy się na nią popatrzysz.
Odpowiedz w tym temacie Dodaj nowy temat Poprzednia 1 2 Dalej Strona 1 z 2 Rekomendowane odpowiedzi Gość takamala221 Zgłoś odpowiedź Witam, chcialabym zasiegnac porady bo juz sama nie wiem co myslec, niedawno poznalam faceta dodam, ze jest to 1 ktory podpasowal mi pod kazdym wzgledem.. jak mowil od poczatku rozstal sie z dziewczyna, z ktora byl 7 czy 9 lat. Wszystko ok zaczelo sie od jednego spotkania, pozniej kilka kolejnych i powiedzial mi wtedy, ze chcialby takiej dziewczyny jak ja- poukladanej, spokojnej. Widac bylo ze chyba mu zalezy bo potrafil przyjechac 60km zeby choc na 5 zobaczyc. Ciagle mi powtarzal jak mu sie podobam i jak go ciagnie do mnie bo tak dobrze nawet ze swoja byla sie nie czul jak ze mna. Wszystko to przyjmowalam chlodno bo nie chce byc znowu zraniona ale czuje dokladnie tak samo- jest mi z nim dobrze nawet bez potrzeby ciaglego mowienia. Jednak jestem ostrozna tym razem. Od samego poczatku chcialam byc z nim szczera bo tak naprawde jeszcze nigdy nie bylam w takim normalnym zwiazku, no i z czym wiaze sie, ze jestem jeszcze dziewica. A on ciagle powtarzal jak chcialby sie ze mna kochac i dzisiaj po naszym ostatnim spotkaniu gdzie przyjechal troche wypity bo mial dzien wolny i troche problemow, zadzwonil pozniej do mnie i znowu zaczal sie ten sam temat, czyli seks i tym razem przyznalam mu sie ze jeszcze tego nie robilam a on nie chcial uwierzyc bo stwierdzil, ze mu sciemniam majac 23 lata i tego nie robilam, i ze cos ze mna jest chyba nie tak skoro nawet tego nie robilam. Wlasnie sie zastanawiam czy dobrze zrobilam mowiac mu od razu takie rzeczy po kilku spotkaniach.... Z drugiej mu ze nie wiem czy szuka takiej dziewczyny jak ja ale nie zamierzam mu klamac i zeby sie okreslil bo przynajmniej bede wiedziec na czym stoje. Ale narazie mi nie odpisal. Szkoda by mi bylo tej znajomosci, choc cos czuje, ze on sie juz nie odezwie a ma on isc niedlugo ze mna na wesele na ktore sie zgodzil. Mowil mi, ze on nie wie co ma robic bo ja nie chce zrobic tego co on lubi i zaczal wspominac swoja byla to mu powiedzialam, ze nie jestem nia i nigdy nie bede i ze jak chce to niech wraca do niej na co mi powiedzial, ze nigdy do niej nie wroci bo go zdradzila. Nie wiem teraz co mam zrobic.... Czy on sie jeszcze wgl odezwie...? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Ależ nie martw się. czy sie odezwie, czy nie. Na pewno chodzi mu o seks. Jak sie nie odezwie, to wiadomo,że szedł na skroty do tego,czego mu jednak poskąpilaś i stwierdzil, że za bardzo uganiał się za Tobą nie będzie, może nastepna będzie chętniejsza- czyli nie ma kogo żałować. Jak się odezwie, to może mysli podobnie, ale stwierdza,że jeszcze raz lub dwa pochody zacznie, bo jednak już dużo czasu zainwestował i ma odejś tak bez niczego? Może, choć z opisu na razie wątpię odezwie się i jednak jakoś mu na Tobie będzie zależalo. On jeszcze w głowie ma swoją poprzednią, ktora szalenie go obraziła i następna dziewczyna lub nawet dwie czy trzy to takie zaleczenie bólu po tamtej. Jak go zdradziła, to raczej uważa, że babski ród jest wredny i on nie musi być zanadto wobec niego w porządku. Tamta nie byla w porzadku i Ty możesz zaplacić za jej Cie lekko i jeszcze będzie uważał, że ma takie prawo bo i jego kobieta zrobiła w jajo. Natomiast jak myslisz sprawę tego wesela ustalić? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość omycha Zgłoś odpowiedź ja to poznam dziewicę po samych pierwszych słowach wątku :) Dziewczyno, jesteś wartościowa, nie chcesz być znów zraniona, więc jesteś ostrożna, dojrzała i szczera, jesteś na dobrej drodze. Ale uwazaj, martwisz sie czy on sie odezwie. To zle, tzn ze juz wplynal na Ciebie. Owszem, to normalne w zwiazku, ale..włącza się ostrożność, czy czasem on coś knuje. Uważaj na takich typków co lecą na dziewice, bo zazwyczaj najpierw na nie baaardzo lecą, a później potrafią porzucić jak szmatę ;/ lepiej więc nie dawać się im. i nawet nie zaczynajcie temat seksu, bo teraz mu staje, a te zapędy mogą osłabnąć i skończy się na marzeniach. Obserwuj go, badaj, sprawdź czy jest Ciebie wart i niech to będzie trwało trochę, bez pochopnych czynów i słow Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość takamala221 Zgłoś odpowiedź Dzieki za komentarze bardzo mi pomogly:) A on napisal mi rano, ze przeprasza bo wczoraj za duzo wypil i nic z tego nie pamieta, i ze pewnie znowu jakies glupoty opowiadal, wiec wnioskuje, ze on nic z tej rozmowy nie pamieta.... Jednak zamierzam zrobic tak jak doradzaliscie, bede go sprawdzac czy mu zalezy na mnie czy tylko na tym zeby zaciagnac mnie do lozka. I nie bede mu juz mowic o tym. Skoro nie pamieta naszej rozmowy to ma pecha:) Choc z drugiej strony mnie troche martwi to jak wczoraj, gdy sie widzielismy, opowiadal mi jak dobra w lozku byla ta jego ex. Dodam, ze opowiadal to przy swoim kumplu z ktorym przyjechal i ktorego tez zostawila dziewczyna( jej kolezanka). Oboje smiali sie z niej. Jakos nie bardzo chce, zeby mowil przy mnie o niej lub nawet wspominal... Czy wypada mu powiedziec, zeby tego nie robil bo sobie tego nie zycze, czy dac mu czas na zamkniecie tej sprawy..? Chyba zalezy mi na nim i nie chce, zeby tym razem sie cos zespulo;( Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Zapytaj po prostu, czy jakby się zdarzyło, że np. przez jakiś czas Ty i on będziecie razem, i jakby pechowo Wam się nie powiodlo to on Twojej następczyni bedzie tak opowiadał o Tobie a i Ty czy powinnas jakies pikantne szczególy zdradzać jego ewentualnemu następcy? Jak czlowiek sobie siebie wyobrazi w takiej sytuacji to jakby mu mniej do śmiechu. Chłopcy ponieważ zostali porzuceni to takimi opowiastkami próbują traumę rozstania oslabić. Niemniej nie powinni tego robić w Twojej obecności. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź A może jednak zdecydujesz się na seks? Oczywiście, uprzednio się zabezpieczając, przed niechcianą ciążą. Miałam znajomą ,28 lat, i ona chwaliła się że nadal jest dziewicą. Powiedziałam jej, że bardzo jej współczuję. Teraz masz chłopaka, który ci się podoba, może warto spróbować? Z pełną świadomością tego, że ty sama się na to decydujesz, że ty tego chcesz, że warto sprawdzić, czy będziecie dobrymi partnerami. Może się nie dopasujecie? A seks jest ważnym elementem związku, on potrafi scalić, ale też przy niedopasowaniu, rozbić małżeństwo. Jestem przeciwniczką wczesnych inicjacji seksualnych, ale 23 lata, to w mojej ocenie, odpowiedni wiek. Wydaje mi się, że potem jest coraz trudniej się zdecydować, a nawet że w psychice mogą wystąpić pewne blokady, które zmniejszą radość z seksu. Czy chłopak zostanie z tobą, czy to tylko podryw, nie wiem. Nikt tego nie wie. Ale jeśli to ty będziesz tego chciała, to świadomość ta da ci siłę , nawet jeśli by było coś nie tak. Zrobiłaś to dla siebie, nie dla niego. Nie poświęciłaś się, nie dałaś się zmanipulować i ta myśl jest najważniejsza. Możliwe też jest to, że właśnie to scali wasz związek. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość omycha Zgłoś odpowiedź Niektórzy radzą obcym to, czego by nie doradzili własnemu dziecku. tak łatwo szastać czyimś losem. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Też mnie unna zaskoczyła. My deliberujemy, czy aby chłopak ma jakieś poważniejsze myślenie o autorce, bo jak na razie, to widać, że brak mu seksu i próbuje zagłuszyć żal po zdradzie swojej dziewczyny- a tu zachęta do tak odważnych kroków. "Wydaje mi się, że potem jest coraz trudniej się zdecydować, a nawet że w psychice mogą wystąpić pewne blokady, które zmniejszą radość z seksu." Jakoś nie umiem sobie wyobrazić, że radość z udanego seksu jest zależna od wieku inicjacji. Raczej jest zależna od świadomości swojego ciała i doboru partnera. Też uważam, że znajomość może z czasem nabrać rumieńców, ale przyspieszanie tego to, tak jakby powiedzieć Autorce: słuchaj, chłopak Ci sie podoba, to idz na calość. Inaczej go chyba przy sobie nie utrzymasz, bo widać, że na seksie mu bardzo zależy. Nie ważne, co potem się stanie ,dasz radę a swój pierwszy raz już będziesz miała za sobą. Może można i tak. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość takamala221 Zgłoś odpowiedź Witam, pisze tu znowu bo wystapily pewne okolicznosci, ktore mnie zmartwily a nie mam komu o tym powiedziec... Otoz podobno on i jego byla dalej sie spotykaja bo od wczoraj pisze do mnie jej znajoma i opisuje wszystko ze niby nawet dzisiaj maja sie zobaczyc o 22 i ze jesli chce sie przekonac sama to mam przyjechac do jego mieszkania bo ona tam o tym czasie bedzie, a dwa dni wczesniej mi napisal jej kolega ze niby kiedys mnie widzial na imprezie i ze mu sie spodobalam ale wnioskuje ze to ona za wszystkim stoi i to ona pisala. On mi mowil ze ona nie daje mu spokoju, i wypisuje do niego, ze go szantazuje. Ta jej kolezanka pisala mi dzisiaj ze pisze mi to bo on rozwalil jej zwiazek zeby mogl imprezowac z jej facetem i podrywac laski ze ja nie bylam pierwsza i nie ostatnia... Nie wiem co robic on idzie ze mna na te wesele bo sie zgodzil ale nie wiem jak sprawdzic czy faktycznie ona mowi prawde bo nie pojade do niego to za daleko no i nie pamietam adresu;/ Jak inaczej go sprawdzic czy ktos wie co mozna by zrobic w takiej sytuacji? dodam ze kiedy powiedzialam mu o tym ze ten gosciu do mnie napisal to sie wkurzyl i powiedzial ze ona mu zyc nie da, i ze pewnie juz sie dlugo nie pospotykamy... Chcialabym sie dowiedziec prawdy co sie tam dzieje ale nie wiem jak...? Moze napisze mu zebysmy sie dzisiaj spotkali bo musze z nim o czyms waznym powiedziec.. ona mi napisala zeby to zostalo miedzy nami zeby osoby trzecie sie nie dowiedzialy-czyli ze on nie ma wiedziec o tym. Jak myslicie czy ona robi to na zlosc? Dodam, ze raz nawet byla w nocy z kolezanka pod jego blokiem w nocy i niby dzonila do niego ale sie nie odzywala.... Co o tym myslec>? Czy powiedziec mu ze ona do mnie napisala? I jak wplynac na niego zeby mi powiedzial prawde?? Przepraszam ale musialam to szybko napisac wiec pewnie bedzie to troche haotyczne. Dodam jeszcze ze mielismy jechac do warszawy na ten weekend bo on do szkoly idzie i jej niby tez to zaproponowal, ze niby dzwonil do niej i mowil ze ja jej nie dorastam do piet i ze to ja dalej kocha. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Nie gorączkuj się tak i daj sobie spokojnie na wstrzymanie. Jak jesteś z nim umówiona na wesele, to idz i baw się dobrze. A reszte cudownych informacji przyjmuj ze zmrużeniem oka i duzym dystansem. Może tak i jest,że najpierw go jego dawna dziewczyna zdradzila, teraz zrobilo jej się żal związku i sama oraz poprzez koleżankę próbuje na na Ciebie i na niego wpływać. Może wcale jej na tym chlopaku nie zależy ale zadzialala ambicja- ja go zdradzilam , porzucilam, a on tak szybko sie pocieszył, o niedoczekanie jego, pomieszam mu szyki. Nie wiesz tego i nie dowiesz się , bo nikt w tej kwestii szczerze z Tobą nie porozmawia. Jesli chlopak Ci sie podoba, to te rewelacyjne info zachowalabym dla siebie i spokojnie obserwowala sytuacje i rozwój wypadków. Wiem, że to rada wcale nieprosta do wykonania ale chyba jedynie sluszna. Jak się za duzo rozgadasz to dasz sie wciągnąć w zagrywki bylej dziewczyny i jej koleżanki. Chlopak albo był zdradzony i była dziewczyna wywietrzała mu z glowy, albo zostal zdradzony, ale ona ciągle mu sie podoba. On sam jeszcze mógl się dobrze w swoich odczuciach nie zorientowac to i z nim nie ma o czym dyskutowac, bo jednego dnia będzie opowiadał tak a innego inaczej. Albo co gorzej ,będzie co innego opowiadał a co innego myślał. Trzeba być realistką na zimno obserwującą sytuację, nie odtrącającą chłopaka o ile sie podoba ale i zanadto mu nie można być powolną, bo jak widać jego dawne życie za nim się ciągnie. Tylko czas pokaze o co może chodzić. Na żadne wypady aby sie przekonać czy on widzi się ze swoją byla nawet nie próbuj się umawiać, bo po co Ci to? Zawsze może sklamać, że ona przyszla niespodziewanie, wcale się z nią nie umawial i jak bylaś glupia tak dalej będziesz glupia w tej eśli one czyli byla dziewczyna i jej kumpela jakoś Cię podpuszczają, to jak na razie jasnej sytuacji nie mają i próbują walczyć. Tylko zachowanie chłopaka i czas pokaże czy jemu zależy na Tobie, czy tylko mu sie podobasz a tamta wcale mu z glowy nie wywietrzala. Rozwagi i spokoju życzę (choć to trudne). Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość takamala221 Zgłoś odpowiedź Kikunia55- dzieki za rady bo ja juz powoli glupieje nie wiem po co mnie w to wciagaja... mam dosc tego. On mi sie podoba i jest mi przy nim dobrze dlatego tak dzisiaj probowalam to sobie przeanalizowac i na chlodno popatrzec na ta sytuacje. Zobaczymy czy jutro sie bedziemy widzieli bo ma przyjechac po pracy. Chyba poczekam do wesela jak to sie rozwinie czy sie pozniej jeszcze odezwie, czy bedzie mu zalezalo czy tez nie. Ale wiem jedno ze nie moge mu pokazac zazdrosci i ze za bardzo mi zalezy. Teraz juz wiem ze musze na spokojnie to rozegrac. Jedyne co mnie martwi to fakt, ze tak naprawde do konca nigdy nie bede wiedziala czy on naprawde jest w porzadku bo nie bede miala jak go sprawdzic w tej kwestii, wiec on bedzie mogl mnie rolowac caly czas;/ Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź ~takamala221 A on napisal mi rano, ze przeprasza bo wczoraj za duzo wypil i nic z tego nie pamieta, i ze pewnie znowu jakies glupoty opowiadal, wiec wnioskuje, ze on nic z tej rozmowy nie pamieta.... JSkoro nie pamieta naszej rozmowy to ma pecha:) Doskonale pamięta,ale jak widać wie ,że może wcisnąć Ci taki kit, a Twojej opowieści wynika ,że zdradzony facet chce sobie "odbić" na innych dziewczynach,być może z czasem wybaczy i do niej wróci, tak robią niektórzy faceci,rozkochują i porzucają kolejne dziewczyny ,żeby się zemścić za zdradę tej pierwszej wielkiej miłości, ja bym nie wiązała z nim żadnych nadziei,za dużo tu różnych kłamstw i niepewności, a najgorszym by było jakbyś poszła z nim do łóżka,chyba ,że chciałabyś z nim mieć ten pierwszy raz,bez zobowiązań ,to znaczy bez nastawienia,że będziecie razem,tylko czy warto...,po tym możesz Ty bardziej cierpieć, no tak,ale takie decyzje w życiu musimy podejmować sami. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Pewności nikt nie ma i mieć nie będzie. Te znajome co ci piszą, są dla mnie bardziej podejrzane, niż chłopak. Jednak w relacjach z nim postaraj się być ostrożna, nie zakochuj się w nim na amen - bo nigdy nic nie wiadomo. Szkoda tracić szansę na posiadanie "idealnego" partnera, bo taki jest w twoich opowieściach. A czy taki jest w rzeczywistości? Daj sobie czas, by to ocenić. Jak lepiej go poznasz, to będziesz wiedziała. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość takamala221 Zgłoś odpowiedź On wlasnie nie jest dla mnie idealem i jest druga osoba u ktorej mi to wcale nie przeszkadza... Przy nim wbrew pozorom czuje sie swobodnie... Dla mnie tez z jednej sa podejrzane a bynajmniej ta jego byla skoro najpierw probowala pisac do mnie z profilu swojego kumpla ze mu sie niby podobam iczy jest mozliwosc sie poznac. Ale zas z drugiej obawe czy on aby napewno nie jest jakims babiarzem... Ze ma laski na peczki;/ Postaram sie narazie wgl nie myslec o nim aby z nim byc a najpierw pojde z nim chyba na te wesele i pozniej zobaczymy czy dalej bedzie sie odzywal albo juz sie wgl nie odezwie... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość takamala221 Zgłoś odpowiedź Ona byla z nim na tym szkoleniu zamiast mnie... On chyba leci na dwa fronty...;( Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Raz piszesz,że on ma w weekend szkolę a teraz,że on i jego była byli na jakimś szkoleniu- to chodzi o to samo? Idz z chłopakiem na wesele i niczym za dużo się nie przejmuj, bo nie nadążysz. Jak uważasz ,że na 2 fronty dziala, to pobaw się dobrze na tym weselu i więcej się z nim nie spotykaj. Widocznie mu panna z głowy nie wywietrzala i nie jesteś do tego towarzystwa potrzebna. A na wesele idz i baw sie dobrze- też tą jego bylo-aktualną dziewczynę tym zdenerwujesz. Bedzie jeden do jednego. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Raczej sam się wycofa ,bo co mu po weselu ,jak tu chodzi o seks... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość takamala221 Zgłoś odpowiedź Tak to te jego szkolenia sa i ona byla tam zamiast mnie.. Znowu kolejny raz mam odpuscic? Nie chce tak szybko rezygnowac bo zalezy mi na nim;/ Moze ktos pomoze mi jak mam go do siebie przekonac zeby chcial jednak sprobowac? Prosze doradzcie cos bo strasznie mi zalezy..... Juz nie jem za duzo i nie spie... POMOCY! Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Jedyna rada to go "olewać",facet to zdobywca..., nie ma sposobów na zatrzymanie przy sobie kogokolwiek,jak ktoś nie chce, nie wierz w te piękne słówka które mówił,za krótko się znacie,jest niepoważny,nie można mu ufać...,a Tobie zależy,a to jemu powinno bardziej zależeć... To widać prawda,to co mówiła koleżanka o byłej,daj sobie z nim spokój... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź "Tak to te jego szkolenia sa i ona byla tam zamiast mnie" Co to znaczy? Nie rozumiem. Byli na jakiś szkoleniach? Co znaczy, zamiast mnie? Jak masz go przekonać do siebie? Nie rób tego! To on ma się starać o ciebie. Dziewczyna która zbyt lata za chłopakiem, zwykle przegrywa. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Takamala221 Zgłoś odpowiedź Unna- on ma szkole na ktorych sa szkolenia i akurat trafilo mu sie ze dwa weekendy spedzic tam musial ale za drugim razem mialam jechac z nim bo sam mnie o to prosil a pozniej okazalo sie ze jedzie tam sam bo jego byla co mu spokoju dac nie chce podobno pojechala tam zeby sie z nim spotkac a jak mi sie przyznal to juz z nim wracala.. Strasznie mnie to wkurza ze znowu ja wybral skoro ona go zdradzila i tak sie nagadal ze zdrad nie wybacza. Znowu wplatalam sie w gre gdzie zaczelo mi zalezec! Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość margolcia_63 Zgłoś odpowiedź Powiedz mu, że seks tylko! i wyłącznie! po ślubie z powodu np. wiary....... jak zniknie w trybie błyskawicy to chodzi mu tylko o seks a jak jeszcze będzie przy tobie coś kombinował to chodzi mu też o ciebie. O seks też oczywiście! Nie wszystko przeczytałam ale sytuacja dobrze nie wygląda i nie wróży. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź kawa powiedziała Ci wprost- chodzi o seks. Miał dziewczynę, uprawiał z nią regularnie seks, zdradziła go, pozbawił się seksu, to szybko szukał ratunku. Potrzebna była jakakolwiek dziewczyna- dlatego mówilam, nie gorączkuj się tylko spokojnie przyglądaj się. Dziewczyna pożalowala swojego zachowania i zaczęla za nim biegać i stosować ze swoją koleżanką podchody. Piszesz waracali razem- to już nikt Ci szczerze nie odpowie dlaczego. Jeśli jesteś choć trochę sprytna i dlugodystansowa to ja poszlabym na wesele- bo pewnie ogłosilaś, że będziesz w towarzystwie i bawilabym się dla mnie byłoby to ładne zakończenie tej znajomości, a Tobie ciężko się przestawić, bo myślałaś, że będzie to piękna jej kontynuacja. Natomiast nie masz co sobie przypominać co fajnego Tobie mówił chlopak a co złego o swojej bylej mówił do Ciebie. Po prostu zdobywając kobietę niejeden mówi to, czego ona oczekuje, bo szybkie dążenie do swego seksualnego celu częstokroć jest dla niego usprawiedliwieniem. A o swojej byłej dziewczynie mówil wtedy żle, bo go zranila a do jakiego stopnia jest do niej przywiązany (potrzebuje seksu z nią), może kochal ją, tego z tych slow nie moglaś przecież odczytać. Rozumiem, że jest Ci przykro, ale chyba lepiej, że ta sytuacja teraz się wyjaśnia, niż gdybyś dalej brnęła w tę znajomość a on i tak okazałby się nielojalny- a było duże prawdopodobieństwo, bo zraniony facet przez jakiś czas odgryza się na płci pięknej, po prostu ją wykorzystuje i tyle. Wez się w garść ," tego kwiatu pół światu" i udawaj, że przecież nic się nie zdarzyło- nie musisz nikogo wokól siebie wprowadzać w swoje ciche oczekiwania wobec tej znajomości a kolegów można przecież miec dużo. Nieprawdaż? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Takamala221 Zgłoś odpowiedź Tak mozna miec wielu kolegow ale ja chce wkoncu miec faceta.. On sam mi mowil ze chcialby wkoncu sie ustatkowac i miec rodzine a za chwile odwala cyrki ze swoja byla.. Podobno idzie ze mna na te wesele i mamy sie spotkac w ten weekend przed weselem chcialabym mu tylko zadac kilka pytan odnosnie tego czy naprawde chce byc z kims na cale zycie kto go bedzie zdradzal i okradal.. Szkoda mi tej znajomosci bo ja naleze do wybrednych osob i nie potrafie od tak sie do kogos przekonac, blizej do siebie dopuscic:( Chcialabym zeby mu zalezalo choc troche na mnie a nie na seksie..! Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Nie wymagaj od niego deklaracji,bo on pewnie sam ma wątpliwości, bycia tyle lat w związku ,nie da się ot tak przekreślić ,a widać ,że się kochali/ją,do tego dochodzi zawsze jakieś uzależnienie psychiczne,do tego dodać udany seks = wrócą do siebie, tym bardziej ,że na tym wyjeździe,znając życie, bez seksu się nie obyło,dziewczyna też pewnie zdeklarowała się zmienić i on da jej szansę ,bo mu niej zależy. Dlatego nie naciskaj,bo to przyniesie odwrotny skutek,choć zapytać zawsze możesz, ja nie widzę dla was przyszłości,poszukaj faceta z mniejszym bagażem doświadczeń. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Poprzednia 1 2 Dalej Strona 1 z 2 Statystyki użytkowników 39231 Użytkowników 1556 Najwięcej online Kto jest online? 1 użytkownik, 0 anonimowych, 898 gości (Zobacz pełną listę) architekt1991 Najnowsze Najpopularniejsze Najczęściej czytane Chmura tagów .
  • obj1xg8ao1.pages.dev/157
  • obj1xg8ao1.pages.dev/247
  • obj1xg8ao1.pages.dev/301
  • obj1xg8ao1.pages.dev/199
  • obj1xg8ao1.pages.dev/761
  • obj1xg8ao1.pages.dev/13
  • obj1xg8ao1.pages.dev/466
  • obj1xg8ao1.pages.dev/578
  • obj1xg8ao1.pages.dev/472
  • obj1xg8ao1.pages.dev/805
  • obj1xg8ao1.pages.dev/640
  • obj1xg8ao1.pages.dev/257
  • obj1xg8ao1.pages.dev/526
  • obj1xg8ao1.pages.dev/914
  • obj1xg8ao1.pages.dev/203
  • jak przekonac dziewczyne zeby ze mna byla